WZGÓRZE ZAMKOWE
  
Idąc ulicą Głęboką od Rynku nagle zderzamy się wręcz ze sporym wzniesieniem, wieńczącym wspomniany deptak. Tam, na położonym prawie trzysta metrów nad poziomem morza wzniesieniu starzy dobrzy Słowianie wybudowali grodziszcze o charakterze obronnym. Stało się ono później siedzibą książąt cieszyńskich. Niestety budynki zamku zostały mocno naruszone podczas Wojny Trzydziestoletniej, a później jedynie ulegały coraz większemu rozkładowi. Dla Habsburgów pozostałości po zamku nie miały zbytniego znaczenia strategicznego, dlatego w połowie dziewiętnastego wieku podjęli decyzję o rozbiórce większości budowli. W zamian wybudowano piękny, majestatyczny klasycystyczny pałac, który zobaczymy jeszcze z perspektywy ulicy Głębokiej. Przy nim powstała oranżeria, oraz browar. Zachowała się również jedna z wież (Wieża Piastowska). Najbardziej znaczną i wartościową z punktu widzenia zarówno architektury, jak i historii, jest prastara Rotunda Św. Mikołaja - jedna z najstarszych zachowanych budowli romańskich w Polsce. Jest znakiem rozpoznawczym Cieszyna, a jej wizerunek znaduje się nawet na dwudziestozłotowych banknotach!

CIESZYŃSKI BROWAR  
 
Po spektalularnej rozbiórce zamku, w jego miejsce pojawiło się sporo nowych budynków. Jedną z najważniejszych inwestycji Karola Habsburga było założenie browaru - powstał klasycystyczny budynek, w którym rychło warzono piwo. Szybko stało się tak popularne w całej Monarchii Austro-Węgierskiej, że stworzono filię browaru cieszyńskiego w nieodległym Żywcu. Pierwszy żywieccy piwowarzy były przysłani właśnie z Cieszyna. Obecnie cieszyński browar wchodzi w skład dużego światowego koncernu, mimo to wciąż niektóre marki produkowane są według lokalnej receptury. Najbardziej lubimy klasyczne Brackie, dla bardziej wyrafinowanych smakoszy piwa polecamy Brackie Pale Ale typu belgijskiego.

CIESZYŃSKA WENECJA

Turyści, zachęceni magią nazwy "Wenecja" mogą poczuć się w tej maleńkiej dzielnicy, położonej między opadającym zboczem starówki a rzeką Olzą, mocno rozczarowani. Mimo mnogości kanałów, maleńkich domków, wąskich przejść i ścieżynek, Cieszyńska Wenecja to ledwie malutki wycinek przestrzeni - gdyby porównać ją do wspomnianego odpowiednika. Nie znaczy to jednak, że miejsce nie jest wcale godne uwagi - wręcz przeciwnie! Sądzimy jednak, że charakterem przypomina pewnie bardziej Amsterdam, czy jakieś inne, pełne kanałów i kanalików hanzatyckie osady. Jest to fantatyczne, choć nieco zaniedbane miejsce, w którym - szczególnie w sezonie letnim - małe barki i kawiarenki wprost zapraszają do chwilowego spoczynku. Miejsce polecamy także zakochanym - oprócz parku na Wzgórzu Zamkowym Cieszyńska Wenecja jest z pewnością najbardziej magicznym i romantycznym miejscem - ukochanym swego czasu przez artystów malarzy. Impresjonistyczne wręcz pejzaże biją bowiem po oczach każdego przechodzącego.


CIESZYN ŻYDOWSKI
 
Cieszyn od stuleci słynął z wieloetniczości. Oprócz licznie reprezentowanych przedstawicieli wielu narodów, był też prawdziwą mieszaniną religii, z których prym wiodły dwie - katolicy i ewangelicy. Nie wolno jednak zapominać o sporej spuściznie żydowskiej. W latach dwudziestych dwudziestego wieku liczbę żydowskich obywateli miasta szacowano na ok. 10%. Niestety, jedyną w pełni zachowaną pamiątką po dawnych, żydowskich mieszkańcach Cieszyna, pozostało niewiele. Jedynym śladem są dwa, sąsiadujące ze sobą zabytkowe cmentarze żydowskie.

KSIĄŻNICA CIESZYŃSKA
  
Gdybyśmy napisali o tym miejscu - biblioteka - byłoby to brutalne strywializowane tej zacnej instytucji. W zbiorach Książnicy znajdują się prawdziwe skarby - materiały spisane nawet w językach orientalnych. Księgozbiór jest różnorodny i niezwykle wartościowy - zabytki piśmiennictwa sięgają nawet osiemnastego wieku.

ARCHEOPARK 

Wizyta w położonym w najbliższym położeniu Czeskiego Cieszyna Archeoparku to nie tylko podróż na drugą stronę granicy. To przede wszystkim podróż w czasie. Podróż, która przybliży nam życie ludzi, zamieszkujących te tereny jakieś tysiąc lat temu. Jest to bowiem autentyczna rekonstrukcja słowiańskiej osady z ósmego-jedenastego wieku. Oprócz dobrej zabawy - spory walor edukacyjny!